Dostajesz plik .html mailem albo znajdujesz go w Plikach po rozpakowaniu archiwum. Dotykasz go i w zależności od sytuacji nic się nie dzieje, otwiera się podgląd z surowym tekstem, albo Safari pokazuje go zupełnie bez formatowania. Plik nie jest uszkodzony: iOS po prostu nie wie, co zrobić ze stroną internetową, która leży na urządzeniu.
Przeglądarka jest zbudowana po to, by pobierać strony z serwera. Kiedy strona jest już tutaj, na twoim urządzeniu, pojawiają się dwa problemy.
Pierwszy: prawie żadna strona nie jest pojedynczym plikiem. To folder. Strona wywołuje arkusz stylów, katalog obrazów, czasem JavaScript, i wskazuje inne podstrony. Otwarcie samego pliku .html jest jak czytanie książki, z której zachowano tekst, a wyrzucono skład.
Drugi: piaskownica iOS izoluje aplikacje. Aplikacja, która otwiera twój plik, niekoniecznie ma prawo czytać otaczający folder, więc sąsiednie zasoby pozostają niedostępne, choć leżą tuż obok.
Szybki, już zainstalowany, nic nie trzeba robić. Traktuje jednak plik w oderwaniu: brak stylów, brak obrazów, odnośniki wewnętrzne prowadzące donikąd. Wystarczy, by sprawdzić, czy plik cokolwiek zawiera, nie by go przeczytać.
Zamiana strony na PDF na komputerze przed przesłaniem działa i daje doskonale czytelny dokument na iPhonie. Ale tracisz nawigację między podstronami, a przy każdej aktualizacji trzeba to powtórzyć. To rozwiązanie dla zamrożonego dokumentu, nie dla dokumentacji.
Opublikowanie strony gdzieś i otwarcie jej w Safari daje idealny rezultat. To także jedyny przypadek, w którym twoja treść opuszcza urządzenie, co staje się problemem, gdy chodzi o materiał klienta albo niewydaną pracę. Ten kompromis omawiamy w czytanie lokalnej strony bez stawiania serwera WWW.
Ostatnia możliwość to aplikacja zbudowana właśnie do tego, która otwiera cały folder i rozwiązuje ścieżki względne tak, jak zrobiłaby to przeglądarka.
Pagira otwiera pełny folder strony albo pojedynczy plik, na iPhonie i na iPadzie.
Jeśli masz pełny folder, otwórz folder, a nie plik: to właśnie pozwala odnaleźć arkusze stylów i obrazy. Szczegóły na stronie otwieranie pełnych lokalnych stron.
Strona często przychodzi spakowana. Rozpakuj archiwum w Plikach, co iOS potrafi natywnie po dłuższym przytrzymaniu, a potem otwórz powstały folder. Otwarcie pliku .html prosto z archiwum nigdy nie da poprawnego wyglądu, bo sąsiednie pliki nie są jeszcze wypakowane.
Wiele folderów miesza strony HTML i dokumenty PDF, z odnośnikami z jednego do drugiego. Odnośnik do PDF otwiera się w tej samej aplikacji, a przesunięcie wraca do strony, z której przyszedłeś. Zobacz wbudowany czytnik PDF.
Bo arkusz stylów nie został odnaleziony. Prawie zawsze mieszka w osobnym pliku, często w podfolderze. Otwórz cały folder zamiast pojedynczego pliku.
Tak. Strony interaktywne zachowują się zgodnie z oczekiwaniami, co ma znaczenie przy dokumentacji z dynamiczną nawigacją albo stronie rysującej coś na ekranie. Zobacz obsługę CSS i JavaScriptu.
Nie. Wszystko wykonuje się na twoim urządzeniu, bez serwera i bez konta. To zasadnicza różnica wobec usługi online, która wyświetla twoje strony.
Tak, przez menu udostępniania. Jeśli załącznik jest archiwum, zapisz go najpierw w Plikach i rozpakuj.
Kroki są identyczne. Jedna aplikacja obsługuje iPhone'a i iPada, z interfejsem dopasowanym do obu.